Tego biednego psa ludzie potraktowali jak śmiecia ... Podrzucono go nocą , bardzo chorego i przerażonego, pod bramę Kliniki Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. W mniemaniu tych jakże empatycznych ludzi miał to chyba być gest dobrego serca, przecież nie otruli starucha , nie zatłukli , nie wyrzucili do lasu ... Mam nadzieję, że sumienie będzie ich długo gryzło...
Psa znaleźli rano pracownicy , lekarze z Kliniki zajęli się nim , zaopatrzyli wstępnie medycznie , ale psinek nie mógł u nich przeciez zostać na stałe . I tak powiadomiono schronisko , karetka pojechala i przwiozła biedaka do schronu.
W schronisku pies wylądował 22.09.2010 i otrzymał numerek 1521/10.
Został umieszczony w izolatce. Wiek oceniono na ok.15 lat.
Zdiagnozowano u niego szmery w sercu i silną tachykardię .
Piesio jest bardzo wyniszczony , chudy i cały wyłysiały , skóra pokryta licznymi strupami .
Rozmawiałam z lekarzem, pies potrzebuje na cito domu i dużo spokoju . W warunkach domowych przy podawaniu leków ( Vetmedin i Fortekor) ma szansę staruszek jeszcze sobie pożyć ...
W schronisku stres wykończy to schorowane biedne serduszko ...
Wrocław. Kontakt : Kontakt w sprawie adopcji : tel 605 546 486 oraz mail. psyiwy@gmail.com
Zobacz inne wpisy z miejscowości: Wrocław