Szarusia to suczka jakich wiele - nie najmłodsza, nie najpiękniejsza, można by rzec zwyczajna. Jej historia też nie należy do orginalnych: smutne, głodne życie, szczeniaki rodzone co cieczkę, złamana, nieleczona i źle zrośnięta łapa i wreszcie dzień, w którym jej "Pan" postanowił, że czas pozbyć się psa i wywiózł ją do lasu na pewną śmierć. Długo błąkała się bez jedzenia i wody - tak długo, że z głodu i pragnienia nie mogła już stać na własnych nogach. Wielu ludzi przeszło obok niej obojętnie, jakiś psi anioł sprawił jednak, że ostatkiem sił przyczołgała się pod właściwe drzwi - ludzi, którzy jej pomogli. Teraz Szarusia to już inny pies - wrócił bysk w oku, zaokrągliły się zapadnięte boki. Sunia okazała się być prawdziwą damą, spokojną, zrównoważoną i ułożoną, oddaną każdemu, kto poświęci jej trochę uwagi. Szarusia mieszka teraz w domu tymczasowym, doskonale dogaduje się z innymi psami i kotem, potrafi zachować czystość. Jest wysterylizowana. Pilnie potrzebuje domu, który da jej opiekę, pełną miskę i dużo serca, za które odpłaci bezgraniczną miłością i wiernością. Jest psem średniej wielkości i o średniej długości sierści, absolutnie nie nadaje się do budy ani na łańcuch. Weterynarz oszacował jej wiek na 6-7 lat.
tel. kontaktowy - 0785 066 066