Przez bramę wita mnie szczekanie :" Kim jesteś?" , "Co tu robisz? Nie znam cię..." -tak wyglądały moje pierwsze sekundy znajomości z Marcelem... Ślicznym biszkoptowym psem w typie labka...Zaopatrzona w psie przysmaki przechodzę przez furtkę.....i widzę wpatrzone bursztynowe oczy w pięknym czarnym makijażu...
Właściciel owych oczu z ciekawością ale i dystansem obchodził mnie dookoła, widać było nawet bardzo intensywne procesy myślowe zachodzące pod zmarszczonym czołem -"podejść? nie podchodzić? kto to? a może ona jest groźna?"
Przykucnęłam, żeby pies poczuł się swobodniej wyciągając jednocześnie rękę ze smakołykami. Podszedł. -" Ostrożnie... A co to? Ojej , dobre, smaczne! Fajna jesteś . Masz coś jeszcze?".
Okazało się, że określenie psa jako skaczącego jak piłka nie jest całkowicie bezpodstawne. Marcelową cechą charakterystyczną jest właśnie odbijanie się od ziemi ze wszystkich czterech łap naraz na wysokość około metra w górę oraz przesympatyczne usposobienie: pomimo dorosłego psiego wieku jest rozbrykany jak szczeniak oraz równie wesoły.
Uczy się, że życie może być wesołe i spokojne pomimo wcześniejszych psich tragedii. Uczy się, że zawsze może się znaleźć ktoś, kto będzie jego opiekunem i towarzyszem zabaw, że miejsce psiaka jest przy człowieku, w jego życiu, sercu i kanapie ;)
Kontakt w sprawie adopcji
603 759 165
515 068 688
sandraadopcje@gmail.com