Durszlak. Skąd to dziwne imię?
Jego historia zaczyna się 16.12.2006 r. Wtedy został odłowiony przez SM i trafił do schroniska. Tego dnia średniej wielkości rudy kundel dołączył do masy innych niechcianych kundli. Co działo się z nim wcześniej, nie wiadomo.
Lato 2008. Był wtedy jeszcze bezimiennym kundelkiem, jednym z wielu. Trochę zadziornym, to prawda. Ale on tylko zaczepiał, szczekał. Nikomu krzywdy nie robił. Jednak w końcu sprowokował silniejsze od siebie psy... Został pogryziony. I tak miał szczęście, że przeżył... Cały podziurawiony, brzuch, grzbiet, łapy, głowa... jak sito, jak durszlak. Taki wpis dostał od lekarza, "rany typu durszlak". Wiele dni spędził w szpitalu, bardzo wiele wycierpiał. W końcu wszystko się wygoiło, sierść odrosła. Zostało trochę blizn. Oraz jego nowe imię. Durszlak.
Psiak jest bardzo przyjazny w stosunku do ludzi, których zna. Lubi pieszczoty, domaga się uwagi. Radośnie wita znajomych. Przytula się, cieszy. Bardzo wdzięczne psisko. Jak większość schroniskowców, uwielbia spacery Nadaje się do bloku lub do zamieszkania na podwórku (obecnie i tak mieszka w budzie). Potrafi groźnie szczekać na obcych, dzielnie broni swego kawałka przestrzeni.
Durszlak już 3 lata spędził w schronisku. Nikt z odwiedzających się nim nie zainteresował. Nie było odzewu na dawane czasem ogłoszenia. Jedyne co ma, to głaski od opiekunki i czasem spacer z wolontariuszem. Czy komuś wpadnie w serce ten zwykły, starszy kundelek? Pomóżcie odmienić jego los!
Piesek przebywa w Warszawie.
kontakt:
magdalena61@poczta.onet.pl
tel.602184573
Zobacz inne wpisy z miejscowości: Warszawa