
Zjawił się zupełnie nagle i nieoczekiwanie pod moim blokiem. Chodził za przechodniami, miauczał, prosił o zainteresowanie. Nie było wyjścia, zabrałam do domu by przyjrzeć mu się dokładnie. Stwierdziłam, że to piękny, zadbany, wykastrowany kocur i na pewno nazajutrz ktoś zgłosi się po swoją zgubę. Tak się niestety nie stało do tej pory, mimo wielu ogłoszeń wywieszonych na osiedlu i opublikowanych w Internecie.
A teraz o kocurze. Ma chyba prawie same zalety, taki po prostu kot z prawdziwego zdarzenia, taki, o jakim się marzy planując posiadanie kota. Bezceremonialnie wskakuje na kolana, głośno mruczy, barankuje. Jest ufny i przyjazny, dogaduje się psami, bezbłędnie korzysta z kuwety. Najbardziej lubi suchą karmę i mleczko, o czym sam wyraźnie informuje. Uroku dodaje mu zalotny „pieprzyk” – stąd imię – (Cindy) Crawford.
Nie byłabym sprawiedliwa gdybym nie wspomniała o wadach Crawforda. Bezczelnie rozpycha się w łóżku, zaciekle wciska się na kolana gdy pracujesz na laptopie i skrupulatnie „sprząta” po sobie w kuwecie, rozsypując żwirek dookoła ;) Wskoczy na najwyższą szafę, więc nic przed nim nie ukryjesz…
Crawford ma ok. 5 lat, jest wykastrowany, odrobaczony i zaszczepiony. Szuka najlepszego domu na świecie, zakochanego w kotach i bardzo odpowiedzialnego...Kociak jest pod opieką Fundacji Niechciane i Zapomniane z Łodzi.Z nowym właścicielem podpiszemy umowę adopcyjną.tel. 604-172-405
kasia@niechcianeizapomniane.org
Zobacz inne wpisy z miejscowości: Łódź