Bruno... Czy znajdzie się dla mnie dom ?

SŁOWA KLUCZOWE:

Treść ogłoszenia Bruno... Czy znajdzie się dla mnie dom ?

 Mam do Ciebie pytanie...

"Potrafiłbyś uszkodzić, okaleczyć albo zabić człowieka?
Nie... oczywiście, że nie...
A gdyby ktoś napadł Twoja żonę, włamał sie do domu, albo skrzywdził Twoje dzieci?
Jak wiele jesteś w stanie zrobić dla swojej rodziny?
Wszystko?
Nie ważne jakimi pobudkami byś sie nie kierował i tak staniesz przed sądem…
Nie daj Boże masz bliznę na twarzy, jesteś łysy, albo Twój ojciec był alkoholikiem...
Te niezależne od Ciebie powody przyczyniają sie w oczach społeczeństwa do Twojej winy!
Twoje pochodzenie i uroda są powszechnie uznawane za niewłaściwe!
Co sądzisz o tej historii?
Uważasz, że człowiek ma prawo do obrony? Myślisz, że każdy ma prawo czuć sie bezpiecznie?
Otóż nie!"

Amstaff Bruno nie miał takiego prawa...
Zaatakował osobę, która wtargnęła do jego domu i zachowywała sie niepokojąco...

Los chciał, że była to listonoszka, która zignorowała tabliczkę ostrzegawczą...

Zobaczywszy psa, zaczęła uciekać i machać rekami, co spowodowało, że Bruno ją ugryzł...
Gdyby był to zwykły kundelek, skończyłoby sie pewnie na szczepionce na tężec i nikt nie rozdmuchiwałby sprawy...
Niestety Bruno to "pies morderca", którego
społeczeństwo skazuje na kare za stereotypy...

BRUNO

Czteroletni pies w typie amstaffa, nie chciany, nie kochany, wciąż czeka na swojego Pana.

Bruncio jest wesołym, pełnym energii psem, ma jednak swój charakter, nie pozwoli sobie na wszystko. Jest psem silnie pilnującym swojego terytorium. Nie nadaje się do domu z innymi zwierzętami oraz preferowany dom bez małych dzieci.

W dowód swojej miłości jego właściciele chcieli go uspać,

jednak dzięki pomocy dobrych ludzi udało się go umieścić w hotelu dla zwierząt w Bogatyni, gdzie przebywa od czerwca 2010 r. Zawożąc go do hotelu w jego oczach widzieliśmy strach, niezrozumienie i straszny smutek ;-(

taka była zapłata czy zasługa czteroletniej wierności.

Czy na to sobie zasłużył?

Bruno potrzebuje nowego domu, chce kochać i być kochanym.

Fundusze zgromadzone na jego koncie coraz bardziej ubywają, a Bruncio nadal czeka……..

„Jedynym absolutnie pozbawionym egoizmu przyjacielem, jakiego człowiek może posiadać w tym samolubnym świecie, jedynym, który mu nigdy nie okaże niewdzięczności ani go nie zdradzi, jest jego pies. Pies pozostanie przy człowieku w dobrobycie i ubóstwie, w zdrowiu i chorobie. Będzie spał na zimnej ziemi, smagany przeszywającym wiatrem i szalejącą śnieżycą, aby tylko być przy swoim panu. Ucałuje dłoń, na której nie ma dla niego ani kąska strawy, będzie lizał rany i wrzody, towarzyszy człowiekowi w tym brutalnym życiu. Pies strzeże snu swego pana biedaka, tak jakby był on księciem. Kiedy wszyscy inni przyjaciele odchodzą on pozostaje. Kiedy znikają bogactwa i dobre imię wali się w gruzy, on jest tak stały w swej miłości jak słońce w swej podróży przez nieboskłon.” (George Vest)

 

meil: schorubczyk@wp.pl
telefon: 512 375 012 Sandra

Zobacz inne wpisy z miejscowości: Warszawa